niedziela, 10 lutego 2013
sobota, 2 lutego 2013
sobota, 26 stycznia 2013
dobra nie jestem już takim chojrakiem..
Myślałam, że kilka dni starczy mi na wykucie wszystkiego na historię sztuki, ale coś czuję, że zaraz zacznę - psia kostka - piszczeć.. Niee, nie, nie nie poddam się bez walki, nie w tym momencie. Co się zaczyna dobrze jest ( a nawet i powinno się ) skończyć. Choćby bolało, kopało, waliło i paliło się - dam radę. Trzeba pokazać sobie, że jeśli się coś bardzo chcę to się to zrobi. Trzeba być odważnym i dzielnym. Czasami i za wszelką cenę. Tylko wtedy można stwierdzić, że komuś naprawdę na czymś zależy.
Bo jeśli zależy to zrobi wszystko, aby dosięgnąć postanowionego celu. Jedynie i tylko wtedy można dostrzec co jest tak naprawdę dla niego ważne.
Wejdzie się na tą górę, choćby była śliska i stroma. Choćby każdy krok o boleści i łzy przyprawiał. Choćby oczy i głowa uciekały od samego życia.
Powiedz mi, z czego składa się życie, aby miało sens? Z celów, z marzeń, z ... ? ( dopisz co uważasz za słuszne )
Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla.
Dlaczego?
Bo jeśli zależy to zrobi wszystko, aby dosięgnąć postanowionego celu. Jedynie i tylko wtedy można dostrzec co jest tak naprawdę dla niego ważne.
Wejdzie się na tą górę, choćby była śliska i stroma. Choćby każdy krok o boleści i łzy przyprawiał. Choćby oczy i głowa uciekały od samego życia.
Powiedz mi, z czego składa się życie, aby miało sens? Z celów, z marzeń, z ... ? ( dopisz co uważasz za słuszne )
Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla.
Dlaczego?
Garnij dzień dzisiejszy i wyjdź mu naprzeciw.
Obejmij go, doceń jego uśmiech, jego płacz, jego utrapienia i jego całe zużyte, potagarne życie.
Bo ono tego potrzebuje.
piątek, 25 stycznia 2013
wtorek, 22 stycznia 2013
dzień dziadka i wiążące się z tym wspomnienia
tu w szkole oficerskiej, był wtedy już podporucznikiem prawdopodobnie
pamiętam też jak dziadek grał na harmonijce, to było coś
to ja za młodu, gdy miałam (chyba) roczek i nie potrafiłam jeszcze chodzić, podobno mój dziadek powiedział; czemu ona jeszcze nie chodzi?!
wtorek, 15 stycznia 2013
Uwaga, mój wiersz na zaliczenie
Sylvia Plath
Lady Łazarz
Znów to zrobiłam
Co dziesięć lat
Udaje mi się -
Żywy cud, skóra lśni się
Jak hitlerowski abażur,
Prawa stopa
Przycisk,
Twarz bez rysów, żydowskie
Cienkie płótno.
Wrogu mój
Zedrzyj sobie ze mnie ręcznik.
Czyżbym wzbudzała strach?
Nos, oczodoły, zębów pełny garnitur?
Jutro
Nie będzie mi już czuć z ust.
Wkrótce, wkrótce
Ciało, które żarła czarna jama
Poczuje się na mnie jak w domu,
Uśmiechnę się jak dama.
Mam niespełna trzydzieści lat.
I jak kot muszę umrzeć dziewięć razy.
To byl Trzeci Raz.
Co za bezsens
Unicestwiać tak każdą dekadę.
Milion włókien.
Pogryzając fistaszki tłum
Pcha się, by
Patrzeć jak mnie odwijają starannie.
Strip - tease monstr.
Panowie, panie
Oto moje ręce
Moje uda. Tak
Może i zostały ze mnie tylko skóra i kości,
Niemniej jestem tą samą kobietą.
Pierwszy raz miałam dziesięć lat.
Był to wypadek.
Za drugim razem
Chciałam wytrwać po kres i już nie wrócić.
Kołysałam się
Zamknięta w sobie jak muszla.
Musieli wołać i wołać.
Wygrzebywać ze mnie robaki jak lepkie perły.
Umieranie
Jest sztuką tak jak wszystko.
Jestem w niej mistrzem.
Umiem robić to tak, że boli
Że wydaje się diablo rzeczywiste.
Można by to nazwać powołaniem.
Dosyć łatwo jest to zrobić w celi.
Dosyć łatwo jest to zrobić i w tym trwać.
To teatralny
Powrót w dzień
Na to samo miejsce i w tę samą twarz, by usłyszeć
ten sam krzyk:
"Cud"!
Jakby mi dano w pysk.
Proszę płacić,
Za oglądanie moich blizn proszę płacić
I za słuchanie serca -
Ono znów stuka w ciszy.
Proszę płacić, drogo płacić
Za każde słowo i dotyk
Lub kroplę krwi,
Za włosów kosmy, strzęp ubrania.
Tak, tak Herr Doktor.
Tak, tak Herr Wróg.
Jestem pańskim dziełem.
Pańską chlubą.
Dziecięciem ze szczerego złota,
Które roztapia byle krzyk.
Miotam się jak opętana.
Proszę nie myśleć, że nie doceniam pańskich starań.
Popiół, popiół -
Pan go rozgrzebuje, ogląda.
Ciała i kości już nie ma -
Mydło,
Ślubna obrączka,
Złota plomba,
Herr Got, Herr Lucyfer,
Strzeżcie się
Strzeżcie.
Z popiołu
Wstanę płomiennowłosa
By połknąć mężczyzn jak powietrze.
niedziela, 13 stycznia 2013
nie idę jutro na uczelnię, nie ma takiej opcji.
To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem, że pies
to czasem więcej jest niż człowiek.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz -
Psia dusza większa jest od psa.
My mamy dusze kieszonkowe –
maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba
i psu czas iść do psiego nieba,
to niedaleko pies wyrusza.
Przecież przy tobie jest psie niebo,
z tobą zostaje jego dusza.
Barbara Borzymowska
A ja ci powiem, że pies
to czasem więcej jest niż człowiek.
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz -
Psia dusza większa jest od psa.
My mamy dusze kieszonkowe –
maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
ona się huśta na ogonie.
A kiedy się pożegnać trzeba
i psu czas iść do psiego nieba,
to niedaleko pies wyrusza.
Przecież przy tobie jest psie niebo,
z tobą zostaje jego dusza.
Barbara Borzymowska
Subskrybuj:
Posty (Atom)



